Kto może zostać świadkiem w procesie cywilnym?

Wiele sporów prawnych między osobami fizycznymi lub firmami czy instytucjami jest na tyle poważnych, że wymaga rozstrzygnięcia przez wyrok niezawisłego składu orzekającego. W celu wystąpienia na drogę sądową niezbędne będzie jednak zarówno złożenie pozwu, jak i jasne oraz skuteczne przedstawienie swego stanowiska w czasie wiążącej się z takim postępowaniem rozprawy. W takich sytuacjach, jeżeli chce się uzyskać pozytywny dla siebie wynik, nieodzowne okaże się skorzystanie ze wsparcia dobrego adwokata. Reprezentacją w sądzie w Warszawie Śródmieściu przy sprawach cywilnych zajmuje się Kancelaria Adwokacka Mikołaja Budzikowskiego, która specjalizuje się również w postępowaniach karnych i administracyjnych. Kluczową kwestią stanie się właściwe zaprezentowanie materiału dowodowego. Przyjrzyjmy się temu nieco bliżej.

Co trzeba wiedzieć o przedstawianiu dowodów przed sądem?

Sposobem na uzyskanie rozstrzygnięcia, które będzie po myśli strony występującej w postępowaniu cywilnym jest umiejętne przekazanie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W grę wchodzą tu zarówno dowody rzeczowe, którymi mogą być m.in. dokumenty, wszelkiego rodzaju zdjęcia, zapisy audio czy video, a także dane przechowywane na rozmaitych nośnikach informatycznych, jak i przekazane biegłym do analizy przedmioty. Jednym z najczęściej wykorzystywanych źródeł informacji są jednak zeznania świadków stawiających się przed sądem.

Kogo można powołać na świadka?

Świadkiem w procesie cywilnym mogą być różne osoby wezwane do stawiennictwa, które mają informacje istotne dla danej sprawy. Z tego grona wyklucza się jednak m.in. osoby niezdolne do spostrzegania lub komunikowania swych spostrzeżeń czy przedstawicieli ustawowych stron. Warto pamiętać, że świadek może odmówić zeznań, jeżeli jest małżonkiem, wstępnym, zstępnym albo rodzeństwem strony. Należy też mieć na uwadze, że świadek może nie odpowiadać na pytania, jeżeli zeznanie mogłoby narazić jego lub jego bliskich na odpowiedzialność karną, hańbę lub szkodę majątkową, a także wówczas, gdy oznaczałoby to złamanie tajemnicy zawodowej np. lekarskiej.